Niewiem,dlaczego tak właśnie było,
Dlaczego wtedy tak się stało...
Co moją dziewczyne tak odmieniło,
Że tego dnia wszystkiego było jej mało.
Mało jej pieszczot było moich,
Mało pocałunków gorących,
Mocno trzymała mnie w ramionach swoich,
Było jak tysiące pochodni płonących!
Kochaj mnie mocno,kochaj pomału!
Kochaj mnie mocno,kochaj gorąco...
kochaj głęmboko!Dostaje szału!
Weź mnie znów cała,weź moje serce!
Kochaj,jak wtedy,gdy pierwszy raz,
Kiedy podstępnie uwiodłeś mnie.
Ty w sobie coś takiego masz,
Że ja naprawdę kocham cię!
Do dzisiaj nie wiem,jak był powód
Takiego sexu,jej namiętności.
Wtedy własnie dała mi dowód,
Że jednak chciała mojej miłości!
Kiedyś,niby tak obojętna
Cierpliwie czekała na ten czas,
Aż znowu w jedno połanczymy sie namiętnie,
Aż znowu ogień miłości pochłonie nas!

