Wiele minęło chwil
Wiele pustych łez sie ukryło
Martwą chwilą gubiło oddech
Zanim zrozumiałem
Nim gwiazdy zaczęły gasnąć
Nim serce swe odkryły
Myśli zgubiły zycia sens
Marzenia w ciemnościach życia zapadły
I nadeszła zwykła
Pusta jak płacząca ziemia
Królowa samotności
Niby dotyk zagubionego motyla
Nadszedł szept
Oczy mi na tamten świat otworzył
Słodka tajemnica w jednej dłoni
świat trzymała
Jej blade,zimne światło renesans otworzyły
Spokojne dlonie dzień zatrzymały
I wtedy...
Wtedy zrozumiałam
Sen otworzył martwe powieki
I już wiem-życie złotym kwiatem jest
Różą,którą trzeba pielęgnować

