I.Ten świat tak jest stworzony,
Pan lub sługa uniżony.
A miłość, nauka, wiara
To opium dla dusz umęczonych.
II.Przez hieny bez godności,
Wciąż pożerane wnętrzności
Milczących, ludzkich zwierząt,
Bezbronnych w stadnej samotności.
III. Tłum owiec bez pasterzy,
Nie zmąci wilkom wieczerzy.
Klątwa potulnych owiec,
Gdy pasterz z wilkiem się sprzymierzy.
IV. Ze spokojem słuchamy
Hasła: „ Stoicie u bramy,
Która prowadzi w przyszłość”.
Pogodną tylko dla wybranych.
V. W żalu nad podłym losem
Mokradła porosły wrzosem,
Lecz gwiazdy kwitną biało,
Trawa łaskocze stopy bose.
VI. W biegu niepowstrzymanym,
Aż serce uleczy rany,
A świt spłoszy stary cień
I trwa przez lata, nieskalany.
VII. Kiedyś każdy zrozumie,
Odnajdzie się w ludzkim tłumie,
Pozna odpowiedzialność
I wielkość w szlachetnej dumie.

