chowam się
przyciskam nogi
do brzucha
do piersi
ramionami obejmuje
je jak kochanka
przyciskam policzek
do zimnych kolan
kolejna kropla
studzi rozgrzaną twarz
stopy zwisaja
poza krawędzią
mysli zwijam
w szczelne zwoje
czuję jak drżę
jak mimo woli
z oczu spływają
soki życia
zastygam
aby nikt nigdy
nie dostrzegł
mojego cierpienia

