w sercu puchem
marzenia chowane
ustami w półsłowie
myślą wstrzymane
dla miliona sekund
i miliona godzin
by czas zatrzymały
sny doskonałe
dłonią milczącą
w nocy pościeli
dialogiem splątane
śpiewem anielim
w oddechu włosów
uczuć warkocze
na drobne kosmyki
doznań rozdzielisz
muzyką dotyku
wdziękiem ekstazy
ciało wielbione
zaczyna marzyć

