piątek, 20 czerwca 2008

Jak kwiat uschnięty

Każdego dnia, usycham z tęsknoty.
Pragnę miłości – jak kwiat świeżej wody.
Podlałaś me serce – miłością prawdziwą,
Nie pozwól ... proszę – bym samotnie zginął...

Każdego dnia, usycham z tęsknoty.
Serce me drży... – pragnie Twej bliskości,
Twych pocałunków jak promyków słońca.
Bądź przy mnie zawsze – Moja Najdroższa...

Każdego dnia, usycham z tęsknoty.
Widzę Cię zawsze, gdy zamykam oczy.
Przychodzisz do mnie – każdej nocy jednej.
Nie chcę... nie umiem – żyć już bez Ciebie...