Już nie chcę dłużej życ
w naszym świecie.
Mam dośc zmartwień,smutków i łez.
Odejdź proszę,zostaw mnie samego,
nie czaruj,że kochasz.
Gdy zamykasz się w milczeniu,
nie potrafię walczyc o nas.
Rozwiązuję samotnie problemy,
Ty chowasz się w pościeli,
bo po co rozmawiac-
-lepiej udawac,
że nic się nie dzieje.
Jest okej powiadasz...
Nawet pierścionek zaręczynowy
poczerniał ze smutku-
-wcale go nie było,
bo nigdy nic nie było.
Zawsze walka z wiatrakami
i powiadasz,że to miłośc?
Nienawidzę się dzisiaj
najbardziej ze wszystkiego
na świecie.
Ból we mnie pali do cna,
czy wiesz co zrobiłaś chociaż,
ależ skąd,to pewnie znowu ja...

