Biada ci podła zdrado,
potworze bez sumienia,
obdarłaś mnie z czci i wiary,
zabrałaś mi moje złudzenia.
Karmiłaś mnie kłamstwami,
kazałaś mi piekło przeżyć,
zabrałaś mi moją własność,
co "prawnie" się mi należy.
Mnie, ja, mi, ze mną, o mnie!
ze słodką zemstą się skumam,
ale czy ja kocham naprawdę?
może to tylko urażona duma?

