Pragnę móc się cofnąć wstecz
I przypomnieć tamte słowa
I powrócić do tamtych miejsc,
Gdzie się trwała miłość chowa.
Tam, gdzie smutek był nieznany,
Szczęście spływające z ust,
Wszystkie wciąż koiło rany,
Osładzało wierny trud.
Taka piękna miłość, szczera.
Mą nadzieję dała ona...
Nie karz mi jej stąd zabierać!
Chociaż nieodwzajemniona była...
Niech zostanie tu, na miejscu,
Gdzie kominka blask uroczy,
Przypomina wydarzenia,
Co łzy gorzkie cisną w oczy.
I gdy przyjdę tu na powrót,
Chociaż za rok, albo dwa,
Każdy kącik w małym domu
Da mi wspomnień pięknych znak..

