Szukam Cię każdego dnia,
Ale to już chyba zbyt długo trwa.
Uczucia nie grają już dla mnie żadnej nuty,
A czekanie przeciąga i tak długie już minuty,
Cierpienie wyżera wszystkie moje słowa,
Egzystuje jako krzycząca niemowa.
Słyszę już tylko głosy sumienia,
Widzę już tylko moje marzenia,
Jak więc usłyszeć masz, kochanie,
Moje nieśmiałe nawoływanie...
Jeśli moje najgłośniejsze wołanie
Kończy się na najbliższej ścianie.
Nie wiem co jeszcze mogę napisać,
Bo pozostaje już tylko wzdychać...
Liczę na to, że kiedyś bariery skruszeją,
To tylko ogrzewa mnie ciepłą nadzieją...

