środa, 20 sierpnia 2008

"Skazany na miłość II"

Tej jedynej wszędzie szukam,
Tej co szukała również mnie,
Tej co powie, że mnie kocha,
Tej co do mego barku lgnie.
Tej co twarz rzeźbił artysta,
Tej co oczy jak księżyce,
Tej co usta czerwień czysta,
Tej co wady w niej nie widzę.
Tej co kształty ma powabne,
Tej co piersi istna słodkość,
Tej co ciało piękne, zgrabne,
Tej co nogi czysta rozkosz.
Tej jedynej pragnę tak,
Tej jedynej wymarzonej,
Tej co da mi jakiś znak,
Tej do której stale płonę,
Tej o której ciągle śnię,
Tej co jest mi przeznaczona,
Tej co o tym również wie.
Tej o której wiem, że ona
Nie zostawi nigdy mnie.
Jednak to są puste słowa,
I spuszczona moja głowa,
Bo choć kochać umiem szczerze
I ma miłość w sercu płonie,
To w spełnienie ja nie wierzę,
Bo choć myślę tylko o niej,
Patrząc w przestrzeń zadumany,
Nie usłyszę "Mój kochany"
Od niej. Jestem już pijany
Miłością ogarnięty w pełni
Do tej nierealnej damy.
Szczęście nigdy się nie spełni.
Na ten smutny stan skazany
Jestem, jak ten księżyc w pełni,
Który dnia letniego nie zobaczy.
Taki jest mój los sobaczy.